52
Bry.

Kilka lat temu zrobiłem na Dzidce ankietę. Wyszło z niej, że całkiem sporo tu starych dziadów. No to ja dzisiaj chiałem wjechać z takim właśnie oto starczym pierdzieleniem. A mianowicie, stare komputery.

Bez zdjjęć. Bez filmów. Ot tekstowe pitu pitu.

Rok 2001
Pierwsza klasa gimnazjum. Wygrałem Kangura! Ale zajebiście! pojadę na wycieczkę za granicę! Dzisiejsze dzieciaki nawet pewnie nie są w stanie sobie tego wyobrazić, ale te 24 lata temu to było... ŁO KURŁA! Zagraniczna wycieczka! Dzisiaj dzieciaki by powiedziały: Phi.. Przecież byłem miesiąc temu na nartach w Alpach. Po co mam się uczyć, co to niby za nagroda? Ale wtedy to było coś. To było jak Nobel dla dzieciaka. Dla rodzica również. Nigdy mi się w domu nie przelewało, ale Ojciec się uniósł honorem, był chyba bardziej szczęśliwy ode mnie. Kompletnie się na komputerach nie znał, ale znalazł w gazecie "Anonse" komputer za 300zł, czyli połowę jego wypłaty i zapytał, czy bym nie chciał, i czy ten komputer jest dobry. Oczy zaświeciły mi się jak kurwiki. Nigdy kompa nie miałem. Jedyne co wiedziałem, to, że jak ma windowsa 95 to odpali wszystko. No i w taki oto magiczny sposób stałem się posiadaczem: 486 DX4S  100 Mhz z dyskiem 400 MB, grafą S3 Virge 2 MB oraz kluczem całego programu czyli CD-ROM-em. Ależ to było piękne przeżycie. Wszystkiego wtedy o działaniu komputera się dowiedziałem. Minimum raz w miesiącu robiłem formata. Dowiedziałem się ile znaczy odpowiednie dopasowanie sterowników, tak aby sprzęt za 300zł działał tak jak taki za 600zł. itd. itp. Dzięki temu już wtedy archaicznemu sprzętowi zaczęła się moja pasja do komputerów. Koledzy mieli dużo lepsze kompy, a ja musiałem strugać, żehby cokolwiek działało. I BARDZO DOBRZE!  Bo gdybym miał od razu najlepszy sprzęt to nie miałbym motywacji aby się uczyć cokolwiek optymalizować i naprawiać.

A jakie były Wasze pierwsze kompy? Też od złomu zaczynaliście? Czy początek od złomu również dał Wam motywację do nauki optymalizacji sprzętu?
0.053368091583252