20
Blisko wyborów więc wiadomo - media, dziennikarze i politycy ponownie o aborcji. Jak wiemy to najważniejszy temat XXI wieku (+ koncesja TVN rzecz jasna). Obok aborcji wskoczył jeszcze mentzenowy temat "płatne studia". Bo jak wiemy dzisiaj są darmowe, w 100% wolontariat. To nie tak, że wszyscy płacimy za to, że 90% kierunków nic nie znaczy, że to tak naprawdę sponsorowanie imprez i zniżek do 26 roku życia. Że inwestujemy w magistrów pytających o kartę biedronki czy rozmiar frytek. Że płacimy za studia lekarzy, którzy potem opuszczają kraj. Nie. Ten system jest przecież doskonały, generujacy wykształciuchów zmieniających świat xD nikomu nie przeszkadza, że papier z uczelni jest dzisiaj tak samo istotny dla większości jak prognoza pogody na drugim końcu świata. Chuj z tym, że ludzie tracą pracę, nie mają za co żyć, rachunki za prąd przypominają czynsz w centrum Warszawy, że obok wojna, że migranci z krajów afrykanskich zaraz zaleją kraj. Nie to nie istotne. Istotne jest to, że jeden z kandydatów powiedział "płatne studia" w jego idealnym świecie. Już naprawdę niezależnie od kandydata na którego planujecie oddać głos, ale kurwa no... Dlaczego te czasy są takie pokurwione, dlaczego cały czas wszedzie nic nie znaczące pierdolenie jest tematem tygodni i miesięcy w debatach... Jakie my mamy grzechy do odpracowania xD

Wypierdalam.
0.12136387825012