Dzień dobry. Nurtuje mnie pytanie i chciałbym skierować je do specjalistów od wojskowości. Rozumiem, że podczas działań wojennych wiedzy na temat terenu w jakim sprzychodzi operować się nie posiada i, że manewry pewnie mają być jak najbardziej zbliżone do realiów wojny ale czy poligony wojskowe to są jakieś niezbadane tereny? Czy żołnierze podczas manewrów jadą w nieznane i nie mają pojęcia o tym jak rozległy jest las przez który jadą, jak głębokie są wodne zbiorniki przez które mogą mieć potrzebę się przeprawić i czy przypadkiem nie ma w okolicy jakiegoś bagna które może zassać 70cio tonowy pojazd tak, że już się go nie wyciągnie? Przecież nawet na wojnie jest jakieś rozpoznanie terenu a manewry to tylko ćwiczenia. Do jakiego stopnia zachowany jest realizm? Bo rozumiem, że bomby prawdziwe raczej nie spadają na żołnierzy więc a propos ostatniego wypadku na Litwie, dlaczego nikt nie wiedział, żeby nie pchać się w kałuże bo można się utopić w bagnie?