Świat
1 r
3
Utwór Wojciecha Młynarskiego, ale wykonanie Raz Dwa Trzy (wg mnie lepsze). Polecam pochylić się nad tekstem i przemyśleć pewne sprawy.
Życzę Wam przetrwania i Wypierdalam.
[font=Roboto, sans-serif]Dopóki zwykłe, proste słowa
Nie wynaturzą się żałośnie,
Póki pokrętna nowomowa
Zakalcem w ustach nam nie rośnie,
Dopóki prawdę nazywamy,
Nieustępliwie ćwicząc wargi
W mowie Milosza, mowie Skargi,
Przetrwamy[/font]
[font=Roboto, sans-serif]Dopóki chetnych na cokoły
Nie ma zbyt wielu kandydatów,
Dopóki siada sie do stołu,
By łamać chleb - nie postulaty,
Dopóki z sobą rozmawiamy
Z szacunkiem, ciepło, szczerze, milo
A nie z bezmyślną, tępą siłą,
Przetrwamy[/font]
[font=Roboto, sans-serif]Uwierzmy, szarzy i zmęczeni,
Że ten nasz trud nie wszystek minie,
A gdy moc naszą dostrzeżemy
Tu - w naszym domu i rodzinie,
Dopóki obrus rozściełamy,
Choćby i było na nim biednie -
Tu dni świąteczne i powszednie
Przetrwamy[/font]
[font=Roboto, sans-serif]A kiedy każdy z nas uwierzy
Jak wielka siła za nim stoi,
Nagle, pewnego dnia dostrzeże,
Że mniej się boi, mniej się boi
Ten swojski strach to kawal drania,
Lecz nim go całkiem pogonimy,
Sobie życzymy, wam życzymy -
Przetrwania[/font]
Życzę Wam przetrwania i Wypierdalam.
[font=Roboto, sans-serif]Dopóki zwykłe, proste słowa
Nie wynaturzą się żałośnie,
Póki pokrętna nowomowa
Zakalcem w ustach nam nie rośnie,
Dopóki prawdę nazywamy,
Nieustępliwie ćwicząc wargi
W mowie Milosza, mowie Skargi,
Przetrwamy[/font]
[font=Roboto, sans-serif]Dopóki chetnych na cokoły
Nie ma zbyt wielu kandydatów,
Dopóki siada sie do stołu,
By łamać chleb - nie postulaty,
Dopóki z sobą rozmawiamy
Z szacunkiem, ciepło, szczerze, milo
A nie z bezmyślną, tępą siłą,
Przetrwamy[/font]
[font=Roboto, sans-serif]Uwierzmy, szarzy i zmęczeni,
Że ten nasz trud nie wszystek minie,
A gdy moc naszą dostrzeżemy
Tu - w naszym domu i rodzinie,
Dopóki obrus rozściełamy,
Choćby i było na nim biednie -
Tu dni świąteczne i powszednie
Przetrwamy[/font]
[font=Roboto, sans-serif]A kiedy każdy z nas uwierzy
Jak wielka siła za nim stoi,
Nagle, pewnego dnia dostrzeże,
Że mniej się boi, mniej się boi
Ten swojski strach to kawal drania,
Lecz nim go całkiem pogonimy,
Sobie życzymy, wam życzymy -
Przetrwania[/font]