27
Witam szanowną brać dzidowską. Jako, że zauważyłem, iż ostatnimi czasy dość sporą popularnością cieszą się prace wykonane siłą własnych rąk, to i ja chciałem się pochwalić swoim dokonaniem.

Po przeszło ośmiu latach od zakupu, postanowiłem po raz pierwszy wyczyścić moją klawiaturę.

Od zakupienia jej w 2017 roku do dnia dzisiejszego, została:
- Zalana (5 razy);
- Zalana woskiem (raz);
- Wyrzucona przez balkon (raz);
- Bita i lżona (niezliczoną ilość razy).

Tak wyglądała przed czyszczeniem:
Obejdzie się bez oklasków...
Była porośnięta pleśnią i żółta od dymu papierosowego. W jej środku można było znaleźć grubą warstwę popiołu z papierosów, włosów łonowych, jak i wszelkiej maści kłaków, paprochów i kurzu. Klawisze zostały wyciągnięte i dokładnie wyszorowane. Obudowa również została wyszorowana, po wcześniejszym rozkręceniu klawiatury i wyjęciu z niej całej elektroniki.

A tak prezentuje się efekt końcowy:
Obejdzie się bez oklasków...
Do czyszczenia użyłem:
- Wody z płynem do mycia naczyń;
- Ścierki z mikrofibry;
- Dużo ręczników papierowych;
- Suszarki do włosów.

Pragnę was również zaprosić do kolejnego jej czyszczenia, za następne 8 lat, a także za tydzień, gdy będę czyścił myszkę.
0.26138091087341