27
Tak szczerze, to ktoś to zbiera, jest jakieś archiwum?

Przyznam się bez bicia, spaliłem już wszystkie książki, czasopisma itd. po dziadkach, one i tak były wyprodukowane w kilkudziesięciu tysiącach.

Zostawiłem tylko te zeszyty odręcznie pisane, unikaty 

Tylko one też mi zalegają. Z chęcią bym je wysłał do jakiegoś archiwum, ale to nie są dawne czasy, bo 1970-1990.

No, ale zapiski i to od leśniczego do nadleśniczego (na zdjęciu jest nadleśniczy terenowy, ale potem dziadek awansował na nadleśniczego).

Ktoś to zbiera? Za darmo, chociaż za przesyłkę mogą oddać jak mają budżet
Polska
0.055693864822388