Pytanie
1 r
65
Cześć dzidki!
Mam 22 lata. Od dwóch lat pracuję za granicą jako spawacz, ale chcę wrócić do Polski, aby podjąć pracę, wynająć mieszkanie i rozpocząć samodzielne życie. Obecnie mieszkam i pracuję z ojcem, co mi nie odpowiada – ciągle mi zarzuca, że nie dam sobie rady. Zastanawiam się nad zrobieniem kursów lub przynajmniej zdobyciem matury, bo jestem po zawodówce i nie chcę być postrzegany jako ostatni debil. Praca za granicą mi nie odpowiada, szczególnie że chciałbym jeszcze trochę wyszaleć i cieszyć się życiem, a nie tylko skupiać się na pracy. Co sądzicie? Czy to dobry pomysł, czy lepiej dalej znosić krytykę ojca, który twierdzi, że nic mi nie wyjdzie, a przy tym pożyczyłem mu dużo pieniędzy na "wieczne" oddanie a sam całe życie niczego się nie dorobił i tylko we mnie widzi chodzącą porażkę.
Dzięki za pomoc i odpowiedzi już wypierdalam.
Mam 22 lata. Od dwóch lat pracuję za granicą jako spawacz, ale chcę wrócić do Polski, aby podjąć pracę, wynająć mieszkanie i rozpocząć samodzielne życie. Obecnie mieszkam i pracuję z ojcem, co mi nie odpowiada – ciągle mi zarzuca, że nie dam sobie rady. Zastanawiam się nad zrobieniem kursów lub przynajmniej zdobyciem matury, bo jestem po zawodówce i nie chcę być postrzegany jako ostatni debil. Praca za granicą mi nie odpowiada, szczególnie że chciałbym jeszcze trochę wyszaleć i cieszyć się życiem, a nie tylko skupiać się na pracy. Co sądzicie? Czy to dobry pomysł, czy lepiej dalej znosić krytykę ojca, który twierdzi, że nic mi nie wyjdzie, a przy tym pożyczyłem mu dużo pieniędzy na "wieczne" oddanie a sam całe życie niczego się nie dorobił i tylko we mnie widzi chodzącą porażkę.
Dzięki za pomoc i odpowiedzi już wypierdalam.