W nawiązaniu do dzidy o sapioseksualnosci.
Otoz studiowałem w ubiegłym wieku, kierunek fizyka.
Mieliśmy na roku studenta debila. Gość był autentycznie opóźniony w rozwoju. Skończył zawodowke , potem technikum klepania ziemi kijem w Wypizdowie Górnym . W końcu jakimś cudem trafił na uczelnie.
Seplenił. Pisał w zeszycie w trzy linie , nie ogarniał egzaminów , gadał bzdury a na kutasa mówił lejpan.
Raz na ćwiczeniach z rentgenów, doktórka zadała mu naprawdę ciężkie pytanie. Treści nie pomne, ale nawet kujon potrzebował by kilku minut na zastanowienie.
Co zrobił koleś? Wziął do ręki "podstawy dyfrakcji promieni rentgenowskich " otworzył na losowej stronie i bez mrugnięcia okiem przeczytał przypadkowy akapit. Bez żadnego związku z tematem.
Wzrok prowadzącej mówił:
"Albo ten koleś jest idiotą i nie rozumie pytania. Albo jest jebanym geniuszem a ja jestem idiotką bo nie rozumiem odpowiedzi"
Profilaktycznie już go nie pytała i finalnie ćwiczenia zaliczył.
I talk mniej więcej wygląda ten cały sapioseksualizm u kobiet. Wystarczy że facet z pewną miną powie cokolwiek i już zaliczy.
Bo żeby ocenić wartość wypowiedzi trzeba samemu mieć niemalo po deklem. Zarówno wiedzy jak i pomyslunku.
Otoz studiowałem w ubiegłym wieku, kierunek fizyka.
Mieliśmy na roku studenta debila. Gość był autentycznie opóźniony w rozwoju. Skończył zawodowke , potem technikum klepania ziemi kijem w Wypizdowie Górnym . W końcu jakimś cudem trafił na uczelnie.
Seplenił. Pisał w zeszycie w trzy linie , nie ogarniał egzaminów , gadał bzdury a na kutasa mówił lejpan.
Raz na ćwiczeniach z rentgenów, doktórka zadała mu naprawdę ciężkie pytanie. Treści nie pomne, ale nawet kujon potrzebował by kilku minut na zastanowienie.
Co zrobił koleś? Wziął do ręki "podstawy dyfrakcji promieni rentgenowskich " otworzył na losowej stronie i bez mrugnięcia okiem przeczytał przypadkowy akapit. Bez żadnego związku z tematem.
Wzrok prowadzącej mówił:
"Albo ten koleś jest idiotą i nie rozumie pytania. Albo jest jebanym geniuszem a ja jestem idiotką bo nie rozumiem odpowiedzi"
Profilaktycznie już go nie pytała i finalnie ćwiczenia zaliczył.
I talk mniej więcej wygląda ten cały sapioseksualizm u kobiet. Wystarczy że facet z pewną miną powie cokolwiek i już zaliczy.
Bo żeby ocenić wartość wypowiedzi trzeba samemu mieć niemalo po deklem. Zarówno wiedzy jak i pomyslunku.