37
Posłuchajcie kurwa nie. Dzisiaj na siłowni była afera nie. Przyleciał menadżer, zawołali go jankesi, niemiec z pochodzenia ten menadżer. Jankesi mówili, złapaliśmy złodzieja. Okazało się kurwa, jeden z waszych polak tam był, chyba glazurnik.
Bo go przyłapali na kradzieży ręczników z siłowni. Ja pierdole, wszystko ma swoje granice. Przyleciał Billy menadżer i mówi do niego "Ty kurwa jebany zwierzaku". Tam jankesi chcieli go uspokoić, w końcu nic się nie stało, jak pochodzi z biednego kraju. Zaczęli się z niego śmiać.
On weźmie wyśle te ręczniki, wyśle do polski to będą mieli co jeść.
Billy na to mówi. Nie ja ich znam polaków, to są takie złodzieje i kurwy. Ale ja na to, Billy, ty nie możesz tak na nich mówić.
No i w końcu ja się wkurwiam, bo widzę że ten polak niczego nie rozumie co ludzie do niego mówią.Mówię do niego Chłopie, oni po tobie tutaj jadą, wyzywają od kurew.
A ten pad na kolana temu Billemu, zaczął po nogach całować, żeby tylko nie wzywał policji. Bo wiesz, on do Polski wysyła te ręczniki, zeby mogli sprzedać i kupić sobie ryż. Billy mówi, pierdole te polskie robaki, wzywam policje.
A polak zrobił z siebie robaka, Billy zaczął na niego pluć, a ten polak zaczął zębami tą ślinę zębami łapać. Gdzie tu jest honor tego narodu. Wytłumaczcie mi. No kurwa mac.
0.25183892250061