56
Ej... Czyli po akcji Brauna wychodzi na to, że aborcja w Polsce jest legalna i to do 9 miesiąca. Masz sobie dziecko w sobie, łapiesz depresję, nasłuchasz się pierdolenia proaborcyjnego czy cokolwiek innego, wchodzisz w google na teleporade, płacisz 250 zł, dostajesz papierek, że masz psyche zjebana i cyk, jedziesz do Pani w Oleśnicy, która ma w dupie to czy to prawda czy nie. Choć w sumie jak tak robisz to masz coś z głową nie tak... Kurwa pojebane.
Zaczęło się od "to zlepek komórek, nic nie czuje" a kończy się na wstrzykiwaniu zdrowemu dziecku soli w serducho bo matka nie chce dziecka... Kurwa chyba ostatni raz takie praktyki były w Auschwitz choć nawet tam wstrzykiwali zaraz po narodzinach a nie w łonie.
W myśl zasady "always look at the bright side od life" mamy więc sytuację w której czarne marsze tracą sens, lewica nie ma sensu już dalej istnieć, jeden temat zastępczy poszedł w pizdu.
Jeszcze warto pochylić się nad tą lekarką z Oleśnicy. Na znanylekarz miała wyborne opinie - okazało się, że wmawiała kobietom wady płodu by te przekonywały się do aborcji. Nie wiem czy nie przewidziała tego, ale niektóre mamy in progress szły na drugą konsultacje i wychodziło, że nic się nie dzieje. Strach pomyśleć ile dzieci usunięto bo Pani lekarka postawiła sobie na cel bicie rekordow w aborcjach (i tu warto dodać że deklaruje się ateistką żymianką - nie ma chyba zła na świecie bez pejsowatych w tle). Ale pokurwione czasy nam nadeszły. Wypierdalam.
0.060517072677612