79
Wrzucam update do ostatniego postu.

Jestem po pierwszej rozprawie, o alimenty.
Jestem mężczyzną, przelewam pieniądze na progeniturę od dnia wyprowadzki. Ex było mało, poszła do sądu. Pierwszy raz, jako biały mężczyzna, doświadczyłem systemowej dyskryminacji. 
Ostatnio więcej używek. Płynę. 
Ex utrudnia mi kontakty z dziećmi. Oczywiście, wszystko zapisuje i szykuje się do rozprawy o ustalenie opieki (znamienne, ex wniosła TYLKO o alimenty, ja wniosłem o opiekę), aczkolwiek boli jak ja pierdole.
Nie życzę nikomu. 
Walczę dalej. Jestem w terapii.jestem na lekach pod opieką lekarza. 
I nadal płynę. 
Był epizod, który pomógł mi zebrać się w sobie i funkcjonować. 
Epizod się skończył, a moja wola walki spada. 

Wiem o co walczę. Wiem, że musze dać radę 
A nie jestem w stanie. I płynę.

Ponawiam, gdyby ktoś znał namiar na pomoc (terapię) w Poznaniu, proszę o wiadomość 

Braciom w dzidzie najlepszego na święta.
0.073828935623169