51
Ta kobieta od ktorej sie zaczela ta cala szopka, matka "Felka" z Olesnicy byla przez całą ciążę zwodzona przez kilku lekarzy, zamknięta na oddziale psychiatrycznym i przeprowadzano na niej i płodzie eksperymenty medyczne na które sie nie godziła (pobrania krwi, usg itp) przez to, że jeszcze w Polsce nie było wcześniej przypadku ciąży z wrodzoną łamliwościa kości typu II, czyli takiego gdzie dziecku łamią się kości jeszcze w brzuchu matki.... Trzymali ją w szpitalu i ściemniali ze "nie jest tak zle" i ze dziecko ma "szanse na normalne zycie", gdzie juz w 16 tyg ciąży było wiadomo ze to jest ten typ drugi choroby co oznacza że dziecko rodziłoby się w niewyobrażalnym bólu rozgniatane przez kanał rodny... gdyby w ogole to przeżyło to umarłoby w męczarniach po max kilku dniach z niewydolności organizmu. Po kilku miesiacach konsultacji i decyzji sądu (bo po 20tyg) że ma prawo do aborcji, matka  jezdzila po całej Polsce zeby oszczędzić sobie i dziecku cierpienia i jak najszybciejdokonać aborcji i wszędzie jej odmawiano. Ta lekarka była jedyną w Polsce,  która pomogła tej kobiecie...
0.058300971984863