Koło 22:00 robiąc przerwę w filmie skoczyłam poprzeglądać Dzidę na kiblu i tak mnie naszło, że zrobię szarlotkę. Zajęło to nie całą godzinę i oto jest, teraz już po wystygnięciu klasyczny apple pie z plasterkami czerwonego delicjusza (zbladły w pieczeniu).