6
Będąc na święta u rodziny małżonki w Suchedniowie, z racji na to że obie babcie stwierdziły "że się poprawiłem" czytaj: utyło mi się, uderzyłem biegiem Legendarną Trasą na Kamień Michniowski by zmazać hańbę.
Trasa prowadzi niebieskim szlakiem przez ładny las. Mimo że to już prawie góry podbiegi i zbiegi są minimalne, dopiero pod koniec jest trochę stromiej. Gdzieś w 2/3 trasy napotykamy na źródło Burzący Stok:
Woda jest czyściutka, zawsze uzupełniam nią swój zapas i nigdy się nie posrałem. Patrzcie jak buzuje!!!
Po około 8 km mijamy szczyt wzniesienia i docieramy do właściwego Kamienia Michniowskiego. Jest to obecnie jeden z bliższych spotów wspinaczkowych jeśli jedzie się ze stolicy (czasowo - ze wzgledu na dobry dojazd Krakowską). W czasie wojny ukrywał się tu oddział Jana Piwnika "Ponurego". W odwecie za pomoc udzielaną partyzantom skurwysyny naziole czyli niemcy wymordowali kilkuset mieszkańców pobliskiej wsi Michniów, samą wieś paląc do gołej ziemi. Znajduje się tam obecnie mauzoleum upamiętniające te wydarzenia.
Trasę polecam czy to biegiem czy na dwóch kółkach. Ale jeśli chcecie, możecie dotrzeć pod Kamień również autem. Jadąc od Suchedniowa mijacie Michniów i parkujecie na parkingu po lewej stronie. Stąd pod Kamień jest ok 1.5 km spokojnego spacerku. Polecam!