5
Dworzec PKP,  Święta Bożego Narodzenia  w poczekalni siedzi dobrze ubrany gostek ale załamany, smutny, zrezygnowany.

Podchodzi do niego Święty Mikołaj ,

- Co Ty taki załamany, smutny, przecież  święta powinieneś się radować, cieszyć się, przebywać z rodziną

- Nic nie mów Mikołaju, żona mnie zdradziła, urząd skarbowy wlazł mi do firmy i zablokowali mi konto, mało tego to jeszcze samochód mi się popsuł . Nic innego tylko pod pociąg się walnąć i mieć wszystko w dupie

- Słuchaj, jestem Świętym Mikołajem i są święta dlatego sprawię, że te wszystkie rzeczy które wymieniłeś wrócą do normy. Wrócisz do  domu i będzie czekać na ciebie z kolacją żona, konto odblokowane, a urząd skarbowy da ci spokój, widzisz Ferrari, tam przed dworcem, tu mam kluczyki, tylko wsiadać i wracać do wszystkiego. Tylko jest jeden warunek aby to się spełniło

- Jaki  ?

- Musisz mi zrobić loda

- No co Ty Mikołaju , ale jak to?

- Powiedziałem jeden warunek i wszystko masz poukładane jak było, przemyśl sprawę?

Gościu myśli, myśli i mówi - dobra Mikołaju zrobię tego loda

Poszli w odpowiednie miejsce , gostek zrobił loda Mikołajowi

Mikołaj zapina rozporek i pyta - słuchaj ma jeszcze jedno pytanie.

- Słucham?

- Ile ty masz lat.

- 39.

- I ty nadal wierzysz w Świętego Mikołaja?
0.29358911514282