162
Siema
Mam 29 lat i nic nie umiem. Chyba jestem na skraju zmarnowania sobie życia, chyba że podniosę swoje kwalifikacje jakoś.
Studia raczej nie wchodzą w grę. Myślę nad jakimś kursem, nawet płatnym. Tylko potrzebny pomysł dobry i tu moje pytanie, może ktoś coś takiego właśnie skończył i może polecić. Cokolwiek, oby to było przyszłościowe, dało się po tym znaleźć dobrą robotę nie za 4k, tylko tak tak minimum z 7-8. Bo już mi się żyć odechciewa jako robak i chcę to zmienić, z miesiąca na miesiąc wszystko wydaję tylko na życie i nie mam z niego zupełnie nic. Jakieś pomysły, najlepiej z autopsji?
0.058170080184937