50
Już dawno nie wrzucałem pijackich przemyśleń i pewnie niewiele osób pamięta ten format, ale teraz jakoś na dniach wziął i umarł papież. (0%-100% w sekundę...)

Ja - Jako zadeklarowany ateista - Czuję się w największej odpowiedzialności, żeby się wypowiedzieć:

Słyszałem po drodze kilka teorii. Najbardziej zaciekawiła mnie ta, że Pan Papierzak nie umarł naturalnie, tylko go zabili, bo chciał ukrócić działania mafii...
Inna mówiła o tym, że zaczął przeszkadzać innym oficjelom, więc pożegnał się z tym łez padołem.
Była też taka, która mówiła że musiał się wycofać, ale nie chciał abdykować, bo to nie honorowo, więc jego śmierć została ukartowana...

I kilka innych teorii, które są zbyt głupie, żeby tracić dla nich czas, na klikaniu w klawiaturę.

Ja chcę poruszyć temat konklawe. A nawet nie... Bardziej poruszyć temat kierunku kościoła katolickiego.

Mnie jako ATEISTĘ w sumie nie obchodzi, kto zostanie kolejnym papieżem. Ostatni raz czułem tę eufiorię podczas konklawe, po śmierci Wojtyły. I wraz z jego śmiercią zostałem ATEISTĄ!!1!!!1!!

Teraz do brzegu:

Nie uważam żeby obecny wybór kolejnego papieża miał jakiekolwiek znaczenie. Nie ważne, co będzie głosił kolejny papież, kościół katolicki i tak ma twardą pozycję wobec większości obecnie powszechnie przyjętych norm i poglądów - Raczej wybiorą kogoś, kto zgadza się z tym, co jest obecnie na topie.
Kościół katolicki i tak jest obecnie trywializowany i gorszony na każdym kroku - Co jest kolejnym argumentem za tym, że nie będzie żadnej rewolucji... Watykan dalej będzie dawał po sobie jechać, jak po burej suce, której nawet Admin by kijem na tknął, nawet jakby miała sraczkę stulecia...

Trochę przykro patrzeć na ten upadek, bo jak już wspomniałem JESTEM ATEISTĄ, ale jednak wychowałem się w kulturze chrześcijańskiej. Cała moja rodzina jest wierząca, tak samo jak moi przyjaciele. Moja żona też pewnie będzie chrześcijanką i najprawdopodobniej też moje dzieci w tej wierze wychowam(To, że ja nie odnalazłem boga, nie znaczy, że każdy ma myśleć tak samo...),a i powiem więcej(JAKO ATEISTA!!!!) - Im mniej boga w życiu społecznym, tym więcej dewiacji i zgorszenia dostrzegam.

Nie uważam się za kogoś wyjątkowego, ale pomimo odrzucenia wiary ze swojego życia, pozostaję normalnym człowiekiem. Jednak patrząc na niektórych ludzi, którzy z dumą przyznają się do ateizmu, a nawet otwartego hejtu wobec wiary, mam coraz większą nadzieję na świętą wojnę... I chyba właśnie takiego papieża osobiście bym chciał...
0.075554847717285