Hobby
1 r
17
Tego koleżkę rok temu w lato znalazłem na swoim podwórku. Siedział wyśchniety posród kamieni na piasku. Gorąco, sucho, ale stał prosto.
Przesadziłem go blisko rynny (aby go deszcze podlewały) i podlałem wodą z florovitem. Niestety jak stał czarny i wyschnięty przy pierwszym spotkaniu tak stał do zimy.
Na szczęscie na wiosnę zaczął dawać oznaki życia (zielony czubek)
Przesadziłem go blisko rynny (aby go deszcze podlewały) i podlałem wodą z florovitem. Niestety jak stał czarny i wyschnięty przy pierwszym spotkaniu tak stał do zimy.
Na szczęscie na wiosnę zaczął dawać oznaki życia (zielony czubek)
W tym tygodniu zaczął wypuszczać nowe pędy, dostał nową miejscówkę za stodołą i niech mu szczęście sprzyja. Jeśli przeżyje i podrośnie to przeniosę go do zagajnika na końcu działki. Teraz to by go jeszcze sarny opierdoliły