W polsce jest uprawnionych do głosowania 82% obywateli Polski.
z tej liczby 60-70% pójdzie, przy dobrych wiatrach na wybory. czyli mamy już tylko 57% populacji kraju. wedłog sondażu IBRIS kandydat z najwyższym poparciem ma 33,2% głosów. Aże w wyborach prezydenckich zwycięzca bierze wszytstko, to oznacza że danego kandydata che 19% populacji kraju ( w drugiej turze ludzie nie głosuja dlatego że chca danego kandydata, tylko dtalego że nie chcą innego). Co oznacza ze wola 81% obywateli kraju została zignorowana. Czy to nie jest pojebany system w kórym wola mniejszosci jest narzucana więszości społeczeństwa?
Gorąco zachęcam do zbojkotowania tej szopki i do nie brania udziłu w tym niesprawiedliwym systemie!