25
Jeden z komentarzy mnie natchnął na przemyślenia.

Dlaczego kiedyś ludzie ze sobą rozmawiali i wspólnie się bawili a dzisiaj spotkać jakąś grupę dzieciaków to jest wyczyn?

Lata 90'te dostałem podróbę nintendo. Sąsiad nie miał wtedy konsoli no i cyk. Całe wakacje albo on u mnie, albo ja zabierałem sprzęt i szedłem do niego.
Dzisiaj każdy ma kompa albo konsole. Po co się z kimś spotykać?

Rozwój telefonów we wczasnych latach 2000. Ktoś kupił telefon z aparatem: Ło! Pokaż! Ale sztos! 
Dzisiaj każdy telefon działa tak samo a flagowce nie dają nic specjalnego. Po co się z kimś spotykać?

Wczesne lata 2000. Ktoś założył internet. Ło! Pokaż!
Dzisiaj każdy ma internet. Po co się z kimś spotykać?

Wczesne lata 2000. Ktoś kupił nagrywarkę CD i miał internet. Całe osiedla i wioski siedziały u niego.
Dzisiaj każdy to ma. Po co się z kimś spotykać.

Wszczesne lata 2000. Mało kto ma internet, mało kogo stać na płyty. Każdy chodzi na dyskoteki i DJ'e są prze kozakami bo mają nową muzę.
Dzisiaj każdy prze internet ma najnowszą muzykę. Po co chodzić na dyskoteki?

Jakie czasy, tacy ludzie. Każde pokolenie ma swój własny czas. Dzisiejsze? Dzisiejsze jest w moich oczach  smutne i wyalienowane.
0.063472986221313