Humor
1 r
17
Pamiętam jak na początku lat 90tych stary puszczał delikatnie wodę z kranu do wanny. Licznik nie był w stanie tego zmierzyć i kąpiel była za free. Pod koniec lat 90 trzeba było tą wodę puścić bardzo delikatnie i czekać cały dzień a później dolać ciepłej żeby osiągnąć podobny efekt.
W dwutysięcznych liczniki były znów dokładniejsze i można było jedynie kąpać do miski. Teraz mam wrażenie że jak tylko pomyślę o prysznicu to rachunek od wodociągów zwiększa się o 100zł.
W dwutysięcznych liczniki były znów dokładniejsze i można było jedynie kąpać do miski. Teraz mam wrażenie że jak tylko pomyślę o prysznicu to rachunek od wodociągów zwiększa się o 100zł.