Mąż jak co wieczór ogląda losowanie Lotto z kuponem w ręku.. i nagle krzyczy:
-je je!!! w końcu, żegnaj biedo piękna kusicielko...
po czym zwraca się do żony:
-kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w lotka?
-jak to co. zabrałabym ci połowe wygranej i wyjachała tańczyć bachate z pieknym Alvaro...
-trafiłem trójkę, masz 5 zł i wypierdalaj
:)
-je je!!! w końcu, żegnaj biedo piękna kusicielko...
po czym zwraca się do żony:
-kochanie co byś zrobiła gdybym wygrał w lotka?
-jak to co. zabrałabym ci połowe wygranej i wyjachała tańczyć bachate z pieknym Alvaro...
-trafiłem trójkę, masz 5 zł i wypierdalaj
:)