Miałem 9 lat. Wszystko zaczęło się od tego, że chciałem poczuć dotyk bezpośrednio moją pyzą. Wyszedłem wtedy z łazienki w szczytowym momencie i ocierałem się o plecy mojego ojca który spał na wersalce, na oczach mojej matki i rodzeństwa. Następnego dnia, na podwórku były akcje wymiany rur kanalizacyjnych, więc było sporo "okopów" w których znaleźliśmy pomysł na zabawę z kolegami z osiedla. Tam właśnie, jeden z kolegów, pokazał mi jak zdejmuje się skórkę z penisa i zachęcił żebym zobaczył jak smakuje. Zaraz potem wylądowałem w łazience, w rodzinnej kawalerce, masturbując się do twarzy pani z krzyżówki która była cała pomalowana markerem, jednocześnie wypychając sobie do odbytu szczoteczkę do zębów. Potrafiłem operować szczoteczką w pewnym momencie w taki sposób, że nie potrzebowałem dotykać samego penisa żeby się spuścić na tę krzyżówkę. Chętnie to robiłem przy każdej okazji. Grając w silkroad online ściskałem swój żołądź żeby wywołać erekcję i w końcu ejakulację, kląc jednocześnie na turków. Śpiąc na podłodze, na pięcu warstwach koca imitujących materac, masturbowałem się dotykając momentami pośladka siostry. Spuszczałem się do majtek mojej matki. To wszystko narodziło we mnie coś, czego wcześniej nie znałem... wyobrcę, który wie gdzie leży przyszłość Polski. W taki sposób zostałem wyborcą Trzaskowskiego, moim marzeniem jest żeby wygrał wybory i został prezydentem! Chciałbym, aby mój penis kiedyś, zamiast zwykłego kontaktu z krzyżówką, poczuł na sobie klej.