Z okazji 10 rocznicy przypomnę, że wiadomo, 3 Wiedźmin 3 najlepiej i największe osiągnięcie polskiej kultury na świecie po 365 dniach oraz wojakach, ale ściągnijmy z łba czerep rubaszny i spójrzmy na tą grę szczerze. Ile mamy modeli NPC i głosów? Tak na oko z 8, a na dodatek po całym kontynencie zapieprza jeden kupiec w okularkach Pana Kleksa, ale za to Jaskier położył wała na sagę i wygląda jak transwestyta na jasełkach w zakładzie karnym. Ile mamy pytajników z kontrabandą na Skellige? Coś koło 700, a z każdego dropi kawałek skóry, sztaba żelaza, miecz z Novigradu i kryształ z Energy 2000. Ile mamy misji z Catrioną i Iorwethem? Zero, bo wycięli to z gotowej gry, aż lokacje zostały xD Oczywiście mamy zróżnicowane walki z bossami i potworami - Jaskółka, Quen, szybki atak, silny atak, turlu turlu, Igni, szybki atak, silny atak, turlu turlu, powtórzyć 20 razy. To, że finałowy boss, elfi przechuj na przechuje, jest łatwiejszy i nudniejszy od trzech tryfidów z dyskontu z Krwi i wina, pomińmy milczeniem. Jaka jest najskuteczniejsza broń przeciwko najpotężniejszemu zabójcy bestii na kontynencie? Dwa metry różnicy wysokości xD Kusza? Jedna z najważniejszych broni średniowiecza tu nadaje się jedynie do depopiełuszkizacji jeziora od środka, bo zanim ubijesz nią syrenę, to ci 20 echidn zrobi z dupy Drezno. Humor? Jaskier rucha, wiedźmini chleją, ktoś się zesrał, trolle są głupie. Ciri? OP postać do czyszczenia mapy w czterech pięciominutowych misjach. Imię Płotki wzięło się od tego, że utknie na każdym plocie, dachu, wiadrze i martwym dezerterze, a mieczem do zabijania bogów od Hatoriego możesz sobie słomę w butach przyciąć. Co było najważniejsze w cztery tysiące lat wyczekanej wersji 4.0? Drogowskaz na melinie u Jędruli. A co jest najlepsze? Fabuła z wieloma zakończeniami, o których decyduje sześć opcji dialogowych o subtelności ruskiego czołgu i jedna misja na 20 minut z odstrzeleniem króla xD