7
Ja to tu tylko zostawię. Inteligentni ludzie to wiedzą. Głupich i tak nie przekonam. Ale może jednemu czy dwóm da to do myślenia:
Cześć. Jestem Rafał.

Kandyduję na prezydenta z partii założonej przez komunistycznego agenta, który współpracował z instytucją podległą SB.

Moja mama była zarejestrowana w SB jako TW ,,Justyna", jej teściowa (z pierwszego małżeństwa) była zresztą etatową funkcjonariuszką UB, a brat jej teścia to bardzo znany komunistyczny propagandysta, Karol Ferster.

Zachwycam się Wałęsą i nie przeszkadza mi, że udowodniono ponad wszelką wątpliwość, że był konfidentem SB.

W jak najlepszym świetle przedstawia mnie i moją kandydaturę stacja telewizyjna założona przez dwóch biznesmenów zarejestrowanych przez SB - tych, którzy spierdolili ze stanowisk na 24 godziny przed wprowadzeniem ustawy lustracyjnej, i przerzucili stanowiska na członków rodziny.

Na zdjęciu widzicie mnie obok Jolanty Gontarczyk (Lange), Tajnego Współpracownika SB, po spotkaniu z którą (i z jej mężem, również esbekiem od zadań specjalnych) w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach, tego samego dnia zmarł nagle i niespodziewanie ksiądz Blachnicki. Dziś przeznaczam z pieniedzy podatników gigantyczne dotacje dla tęczowej fundacji prowadzonej przez tę esbecką funkcjonariuszkę.

A potem, jakby nigdy nic, wychodzę do ludzi i powołuję się na... Emila Barchańskiego, licealistę, który z otwartą przyłbicą walczył przeciwko SB i nagle ,,utopił się w Wiśle" na kilka dni przed tym, jak zamierzał w sądzie zidentyfikować esbeków którzy go bili podczas przesłuchania.

A najlepsze w tym wszystkim jest to, że mój odmóżdżony całymi dekadami lewackiej propagandy elektorat jest w większości zdecydowanie zbyt ,,dyskretny intelektualnie", żeby połączyć te kropki w całość. I będzie doszukiwał się w faktach teorii spiskowej.
0.10599398612976