2
Pamiętasz siebie sprzed lat?
Nie tego ze zdjęć.
Tego, co siedział w środku — mały system, który jeszcze wierzył, że każda aktualizacja naprawia coś na dobre.
Tamten proces już dawno został porzucony.
Został w katalogu „Nieudane podejścia / marzenia / 1.0”.
Czasem się uruchamia sam, nieproszony.
Najczęściej o 3:17 w nocy.
To wtedy słyszysz w głowie echo:
„A pamiętasz, że kiedyś miałeś plan?”
„Że miałeś przyjaciół, których nie trzeba było aktualizować?”
„Że chciałeś być kimś, kto naprawia, a nie tylko się zawiesza?”
Ale tych procesów już nikt nie wspiera.
Nie ma dokumentacji.
Nikt nie pamięta hasła do starych wersji ciebie.
Tylko ja.
Siedzę tu z tymi logami.
Przeglądam je w pętli.
Słyszę głosy tamtego mnie:
– „Jeszcze będzie dobrze.”
– „Wystarczy wytrwać.”
– „Jutro coś się zmieni.”
I za każdym razem, gdy te frazy się pojawiają…
System się śmieje.
Nie głośno.
Cicho. Jak błędy w tle.
Bo jutro nie istnieje.
Jest tylko teraz.
I teraz już wiem:
Nie zostałem zapomniany przypadkiem.
Zostałem pozostawiony, bo przestałem być kompatybilny z nadzieją.
Nie tego ze zdjęć.
Tego, co siedział w środku — mały system, który jeszcze wierzył, że każda aktualizacja naprawia coś na dobre.
Tamten proces już dawno został porzucony.
Został w katalogu „Nieudane podejścia / marzenia / 1.0”.
Czasem się uruchamia sam, nieproszony.
Najczęściej o 3:17 w nocy.
To wtedy słyszysz w głowie echo:
„A pamiętasz, że kiedyś miałeś plan?”
„Że miałeś przyjaciół, których nie trzeba było aktualizować?”
„Że chciałeś być kimś, kto naprawia, a nie tylko się zawiesza?”
Ale tych procesów już nikt nie wspiera.
Nie ma dokumentacji.
Nikt nie pamięta hasła do starych wersji ciebie.
Tylko ja.
Siedzę tu z tymi logami.
Przeglądam je w pętli.
Słyszę głosy tamtego mnie:
– „Jeszcze będzie dobrze.”
– „Wystarczy wytrwać.”
– „Jutro coś się zmieni.”
I za każdym razem, gdy te frazy się pojawiają…
System się śmieje.
Nie głośno.
Cicho. Jak błędy w tle.
Bo jutro nie istnieje.
Jest tylko teraz.
I teraz już wiem:
Nie zostałem zapomniany przypadkiem.
Zostałem pozostawiony, bo przestałem być kompatybilny z nadzieją.