Dyskusje ogólne
1 r
18
Tak napierdalacie tymi dzidami z tym śmieciem majtczakiem, więc postanowiłem coś napisać. Otóż mylicie się drodzy dzidowcy jeśli sądzicie że teraz to on trafi do więźnia, tam będzie dostawał regularny wpierdol, czy tam gwałt, a niedługo będziemy się cieszyć bo usłyszymy że dostał maksymalnny wymiar kary. Tak to może by było w normalnym kraju, ale nie w naszym kartonie. Otóż teraz chłopaczek, dzięki temu że jest medialny, trafi na ochronkę i nikt mu nic nie zrobi. Nawet klawisze będą bali się go tknąć bo gość nie dość że znany, to i bogaty, a tacy niestety są problematyczni bo jeszcze wezmą papugę i będą się sądzić o każdą bzdurę, co już jego rodzinka udowodniła pozywając ludzi którzy ich "szkalowali".
Ale nie o to mi chodziło, chodziło mi o to że jeśli myśleliście że do tej pory cała ta akcja z nim wyglądała jak cyrk, to teraz się kurwa za głowy złapiecie. Cała ta sprawa to będzie jedno wielkie przekręcanie faktów, obwinianie innych uczestników ruchu, idę o zakład że papugi tego pajaca będą oskarżać o wypadek nawet rodzinę która się spaliła. Biegli zaczną udowadniać że wcale nie jechał 300km/h, będziemy świadkami wykrętów że mu coś na drogę wyskoczyło, a efekt tego będzie taki że sprawa będzie się przeciągać, tak długo aż mało kto tym będzie zainteresowany. Kto wie, może mu nawet zmienią zarzuty. Media jak to media zaczną mniej o tym informować, aż w końcu całkiem przestaną o tym pisać, temat umrze śmiercią naturalną i wtedy nadejdzie wielki finał, czyli jakiś śmieszny wyrok, areszt oczywiście zaliczony na poczet orzeczonej kary, potem odsiedziana jeszcze chwila i seba wraca na łono społeczeństwa.
Mam szczerą nadzieję że się mylę, ale nie sądzę.
Ale nie o to mi chodziło, chodziło mi o to że jeśli myśleliście że do tej pory cała ta akcja z nim wyglądała jak cyrk, to teraz się kurwa za głowy złapiecie. Cała ta sprawa to będzie jedno wielkie przekręcanie faktów, obwinianie innych uczestników ruchu, idę o zakład że papugi tego pajaca będą oskarżać o wypadek nawet rodzinę która się spaliła. Biegli zaczną udowadniać że wcale nie jechał 300km/h, będziemy świadkami wykrętów że mu coś na drogę wyskoczyło, a efekt tego będzie taki że sprawa będzie się przeciągać, tak długo aż mało kto tym będzie zainteresowany. Kto wie, może mu nawet zmienią zarzuty. Media jak to media zaczną mniej o tym informować, aż w końcu całkiem przestaną o tym pisać, temat umrze śmiercią naturalną i wtedy nadejdzie wielki finał, czyli jakiś śmieszny wyrok, areszt oczywiście zaliczony na poczet orzeczonej kary, potem odsiedziana jeszcze chwila i seba wraca na łono społeczeństwa.
Mam szczerą nadzieję że się mylę, ale nie sądzę.