36
Siema dzidki, jest sprawa i nie wiem jak to ugryźć. Wracam wczoraj z roboty, pod blokiem wszystkie miejsca zajęte, ale dalej za parkingiem wzdłuż drogi dojazdowej zawsze można było zaparkować. Ale nie wczoraj, bo skądś się tam wzięło 7 aut traficara. Nie wiem czy to jakiś mieszkaniec codziennie przyjeżdżał innym i zostawiał aż się uzbierało 7, czy sam traficar je tam podstawił. Moja sprawdzała w aplikacji i nie pokazywało żadnego dostępnego w okolicy, a dzisiaj rano dalej stoją. Spółdzielnia chuja z tym zrobi bo to nie ich droga, a do traficara dodzwonić się jest niemożebne. Zresztą co im powiem jak droga jest publiczna? Iść od razu ze śrubokrętem? Tylko sobie syfu mogę narobić, chociaż tam nie ma monitoringu. Jakieś pomysły?

Dziękuję i wypierdalam 
0.067407846450806