https://x.com/R_A_Ziemkiewicz/status/1928111969355321505?t=xM1zevUWSZeA1G2SIR6cWg&s=19 Historia z Onetu: 22-letni student, wyrosły z kibolskiej patologii, zarabiający na swoje studia jako ochroniarz w luksusowym hotelu, zyskuje rozległe kontakty w świecie przestępczym i dochodzi do pozycji mafioza, który w tym hotelu rozdaje karty: nadzoruje doprowadzanie prostytutek do klientów, decyduje, która zostanie dopuszczona, a która nie, "organizuje taką siatkę". Kariera na miarę Ala Capone.
Każdy, kto ma blade pojęcie o "bladziowej industrii" (określenie S Mrożka) wie, co to oznacza: taki facet nosiłby złoty łańcuch na szyi i nie pierdzieliłby się w stanie na bramce, tylko przesiadywał przy najlepszym stoliku w hotelowej knajpie, w loży, gdzie alfonsi przychodzą się działkować. No, ale "zawieśmy niewiarę"...
I oto nasz bohater, choć ani razu nie wpadł, w policji i prokuraturze ma czystą kartotekę – zrobiwszy magisterkę, rzuca ten cały szmal, pozycję i wpływy w półświatku, i robi doktorat, żeby zostać historykiem i dyrektorem muzeum.
Tak się herbatnik zmarnował...
Kupujecie tę historię? Bo ja, kurwa, nie.
Każdy, kto ma blade pojęcie o "bladziowej industrii" (określenie S Mrożka) wie, co to oznacza: taki facet nosiłby złoty łańcuch na szyi i nie pierdzieliłby się w stanie na bramce, tylko przesiadywał przy najlepszym stoliku w hotelowej knajpie, w loży, gdzie alfonsi przychodzą się działkować. No, ale "zawieśmy niewiarę"...
I oto nasz bohater, choć ani razu nie wpadł, w policji i prokuraturze ma czystą kartotekę – zrobiwszy magisterkę, rzuca ten cały szmal, pozycję i wpływy w półświatku, i robi doktorat, żeby zostać historykiem i dyrektorem muzeum.
Tak się herbatnik zmarnował...
Kupujecie tę historię? Bo ja, kurwa, nie.