48
Pewnie zaraz narażę się na hejt i mnie zwyzywacie, ale trudno. Piszę to w ramach terapii, którą przechodzę. Nie jestem fanem Trzaskowskiego. Daleko mi do jego poglądów i nie zgadzam się z wieloma jego pomysłami. W pierwszej turze głosowałem na Mentzena. Uwierzyłem, że to gość, który w końcu coś zmieni i ułatwi życie przedsiębiorcom, zamiast im rzucać pod nogi betonowe koła ratunkowe. Nie udało się i teraz idę głosować na Trzaskowskiego. Ciężko mi to przechodzi przez myśl i na głosowanie pójdę chyba z workiem, żeby potem zwymiotować, ale to zrobię.
Dlaczego?
Prowadziłem firmę, która z roku na rok fajnie się rozwijała. Uczciwie płaciłem podatki, nie kombinowałem, zatrudniałem ludzi. Wszystko było pięknie i wtedy przyszedł Polski Ład. Nagle wpadłem w ogromne problemy finansowe, a firma stanęła na granicy bankructwa. Ot tak nagle w ciągu roku… Musiałem zwolnić ponad połowę załogi. Patrzyłem, jak wszystko, co budowałem przez lata, z miesiąca na miesiąc zaczyna się sypać. Wpadłem w depresję. Tylko dzięki wsparciu rodziny i determinacji zacząłem ostatnio powoli wracać na nogi.
Po tym jak załatwił mnie PiS, nigdy nie przyczynię się do ich powrotu do władzy. Tu nie chodzi o poglądy, lewicowe czy prawicowe, tylko o kompletny brak odpowiedzialności i stabilności w zarządzaniu. Mam dość tego, że na każdym kroku, jako przedsiębiorca byłem postrzegany jako złodziej. Tylko dlatego, że dorobiłem się ciężką pracą? Chore.  Naprawdę wisi mi to kto, czy ktoś lubi gejów, czy ich nie lubi lub czy ktoś kocha chodzić do kościoła, czy tego nie praktykuje. To w sumie nie ma absolutnego znaczenia. Ważne jest to, żeby państwo sprawnie funkcjonowało i rozwijało się, a nie działało w chaosie i propagandzie. Wybory prezydenckie to nie plebiscyt na najpopularniejszego i najbardziej lubianego Polaka. No więc ja zagłosuję, potem pewnie zwymiotuję, ale przynajmniej nie przyczynię się do powrotu do władzy ludzi, którzy wszędzie wietrzą podstęp i myślą, że jak Ci wyszło w życiu to na pewno nakradłeś. To jest po prostu chore...
0.12545895576477