Dyskusje ogólne
1 r
64
Są takie sytuacje, o których myśli się "nie, mnie to się nie wydarzy, przecież jestem uczciwym człowiekiem", a później życie pokazuje, że jest inaczej.
Mojej Mamie bank zablokował dostęp do konta pod pretekstem posiadania nieaktualnych danych osobowych. Zmusił starszą, niepełnosprawną kobietę do wycieczki na drugi koniec miasta. Moja Mama oczywiście ma wszystkie dane aktualne, pojechałem z nią zobaczyć, o co chodzi. Na miejscu okazało się, że ten "brak aktualnych danych" to oświadczenie o niezajmowaniu eksponowanego stanowiska politycznego - przy czym taka deklaracja była w dokumentach banku, złożona 11 miesięcy wcześniej, nadal aktualna.
Oczywiście zrobiłem awanturę. Pracownica banku, która dzwoniła do mojej Mamy i zablokowała jej dostęp do konta tłumaczyła mętnie, że „ktoś na górze się dopatrzył”, ale odmówiła podania danych tej osoby. Próbowała sugerować, że były wybory samorządowe i być może ktoś o podobnym nazwisku został wybrany, ale to bzdura. Natomiast nie omieszkała nam zaproponować założenia sobie bankowości internetowej.
Jest to moje niczym nie poparte podejrzenie, że panie z banku wybierają osoby ze „starszym” PESELem, blokują im konto, zmuszają do wizyty w banku i proponują jakieś dodatkowe usługi, wyrabiając sobie tym samym miesięczne normy. Pierwszy raz poczułem, jaki niszczący wpływ na życie człowieka może mieć widzimisię zwykłej urzędniczki bankowej, stojącej najniżej w hierarchii pracowników banku. Nie nakaz sądowy, nie decyzja prokuratora czy komornika, tylko pani Halinki z okienka.
A co, gdyby Mama była w sanatorium albo w szpitalu? Zostałaby pozbawiona możliwości dysponowania własnymi pieniędzmi do momentu pojawieniu się w banku i złożenia hołdu pani z okienka.
Moje zaufanie do tego banku wynosi dokładnie 0 i państwu również polecam zastanowić się, czy chcecie powierzać swoje oszczędności i pozwalać na ingerowanie w swoje życie bankowi, który nie kieruje się jasnymi regulacjami, tylko kaprysem urzędnika. Trzymajcie część kasy w szufladzie, nie zawierzajcie wszystkich pieniędzy instytucji, która może z nimi zrobić co chce.
P.S. Zdjęcie nie powiązane oczywiście, tylko dla zwrócenia uwagi.
Mojej Mamie bank zablokował dostęp do konta pod pretekstem posiadania nieaktualnych danych osobowych. Zmusił starszą, niepełnosprawną kobietę do wycieczki na drugi koniec miasta. Moja Mama oczywiście ma wszystkie dane aktualne, pojechałem z nią zobaczyć, o co chodzi. Na miejscu okazało się, że ten "brak aktualnych danych" to oświadczenie o niezajmowaniu eksponowanego stanowiska politycznego - przy czym taka deklaracja była w dokumentach banku, złożona 11 miesięcy wcześniej, nadal aktualna.
Oczywiście zrobiłem awanturę. Pracownica banku, która dzwoniła do mojej Mamy i zablokowała jej dostęp do konta tłumaczyła mętnie, że „ktoś na górze się dopatrzył”, ale odmówiła podania danych tej osoby. Próbowała sugerować, że były wybory samorządowe i być może ktoś o podobnym nazwisku został wybrany, ale to bzdura. Natomiast nie omieszkała nam zaproponować założenia sobie bankowości internetowej.
Jest to moje niczym nie poparte podejrzenie, że panie z banku wybierają osoby ze „starszym” PESELem, blokują im konto, zmuszają do wizyty w banku i proponują jakieś dodatkowe usługi, wyrabiając sobie tym samym miesięczne normy. Pierwszy raz poczułem, jaki niszczący wpływ na życie człowieka może mieć widzimisię zwykłej urzędniczki bankowej, stojącej najniżej w hierarchii pracowników banku. Nie nakaz sądowy, nie decyzja prokuratora czy komornika, tylko pani Halinki z okienka.
A co, gdyby Mama była w sanatorium albo w szpitalu? Zostałaby pozbawiona możliwości dysponowania własnymi pieniędzmi do momentu pojawieniu się w banku i złożenia hołdu pani z okienka.
Moje zaufanie do tego banku wynosi dokładnie 0 i państwu również polecam zastanowić się, czy chcecie powierzać swoje oszczędności i pozwalać na ingerowanie w swoje życie bankowi, który nie kieruje się jasnymi regulacjami, tylko kaprysem urzędnika. Trzymajcie część kasy w szufladzie, nie zawierzajcie wszystkich pieniędzy instytucji, która może z nimi zrobić co chce.
P.S. Zdjęcie nie powiązane oczywiście, tylko dla zwrócenia uwagi.