3
Wiem że cisza wyborcza wie nie ma żadnej agitacji. Tak mi się przypomniało - czytałem kiedyś opowiadanie sf gdzie pewna cywilizacja miała sprytny pomysł na polityke. Wybierali sobie sami kto ma rządzić, nikt się nie pchał do tego, wręcz przeciwnie, bo był mały haczyk. Mianowicie każdy obywatel miał 2 guziczki - na "tak" i na "nie", i codziennie któryś wciskał. Kiedy ilość wciśniętych guziczków na "nie" przekraczała 50% to rządzącego wyjebywało w powietrze. Tylko że u nas to chyba co dzień ktoś by był wyjebany w kosmos.
0.11252307891846