74
Tak się złożyło że poprzedni rok spędziłem w knedlolandii czyli Czechach. Co oni kurwa mają z tym kminkiem? Wszędzie do żarcia dopierdalają kminek a kupić chleb bez kminku to wyzwanie. Ma ten kminek jakieś właściwości uzdrawiające czy co? Przypomnę tylko że 80% czechów to ateiści. Wpływa to na trzeźwe myślenie ten jebany kminek?(o merunce czyli moreli, drugim ulubionym przysmaku czechów nie będę mówił bo akurat lubię, w przeciwieństwie do pierdolonego kminku)