14
Drogie Dzidki,

jutro skończy się ten kilkumiesięczny maraton opluwania się nawzajem. Ktoś zostanie wybrany, a my spotkamy się znowu w pracy, szkole, sklepie, autobusie czy u lekarza.

I raczej nie będziemy się obrzucać bluzgami tylko współpracować niezależnie od tego kto jaką opcję poparł. Tylko to nam pozwala pchać ten  kraj do przodu.

Życzę głosowania w zgodzie, a przynajmniej z jako taką akceptacją, własnego sumienia. Nawet jeśli trudno w to uwierzyć, pamiętajcie, że ta druga strona idzie do urn z takim samym założeniem co Wy: żeby żyło się lepiej, a przynajmniej nie gorzej.

A jutro róbmy swoje.

Z sakramentalnym wypierdalam, 
Ja 
0.099924087524414