0
Codziennie siadaliśmy jak do telenoweli, żeby oglądać właśnie tę rywalizację. Fenomen socjologiczny, ile rzeczy można było przypisać tej kampanii podczas jej trwania, że w jej trakcie można wygrać ewidentnie bez układu, że kandydaci są ludźmi rzetelnymi, solidnymi, posłańcami wielkich wiadomości, wielkich nadziei. Zaczynali jako idole kryzysowi, którzy mieli nas prowadzić jako ambasadorzy wspaniałego skoku cywilizacyjnego do Europy, fenomen społeczny. Przecież my dzięki tym transmisjom żyliśmy życiem zastępczym, były powodem ogromnej zbiorowej radości. Dały nam wiele, bardzo wiele. Mam nadzieję, że z tej młodzieży, która ma dziś aspiracje, która oglądała kandydatów, tak jak w całej Polsce, tak jak Karol Nawrocki, który powiedział, że Jarek go natchnął, że uwierzą, że nie zmarnujemy tego fenomenu jaki się stworzył przy oglądaniu kampanii, tego fenomenu popularności. I ta wielka radość nas ludzi, którzy ją oglądaliśmy, fani przed ekranami - krzycząc, skacząc, pani Dorota Wysocka-Schnepf także - krzycząc, skacząc.

Po prostu było pięknie i coś się niewątpliwie zamknęło, ale miejmy nadzieję, że w polityce będzie jakaś próba kontynuacji. Wyborów nie będzie przez 2 lata, natomiast ważne żeby były sukcesy polityczne, żeby coś po tych wyborach trwałego, bardzo trwałego zostało. Dziękujemy ci bardzo Końskie, dziękuję wyorcy, do zobaczenia.
0.10684609413147