W drugiej turze tak jak we wszystkich dotychczasowych wyborach nie głosowałem. Ale po przeczytaniu tych wszystkich postów wyborców trzaska, gdzie narzekają na tych "wieśniaków" "hołotę" "pierdolonych roboli" "bydło" "plebs" "motłoch" itd. To muszę przyznać że majstersztykiem propagandy i inżynierii społecznej było wmówienie korposzczurom średniego szczebla że stanowią oni jakąś arystokrację XXI wieku, podczas gdy nic ich nie dzieli od zwykłych fizoli.