I co to teraz będzie moi drodzy?
PO po wyborach parlamentarnych 2023:
Chodźcie lewaki, zrobimy koalicję. Jak w 2025 wygramy prezydenckie to przepchniemy wasze ustawy i chuj, wytrzymajcie.
2023-2025 "koalicja odbytwatelska"
Rozłamy, spiny, nawet w debatach było widać, że im nie po drodze. Koalicja w sumie od utworzenia wisi na włosku, już kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi głowy partii koalicyjnych przestają się spotykać (a raczej to Tusk olewa Biejat, Zandberga, i Hołownie którzy o to płaczą publicznie.)
2025 koalicja przegrywa wybory. A brak prezydenta równy jest z brakiem szans na przepchanie swoich pomysłów.
Czy czy obecna koalicja rządząca ma szansę na przetrwanie w stagnacji czy będą szukać możliwości rozłamu lub dążenia do przyspieszonych wyborów parlamentarnych?
Zapraszam do dyskusji, Rafałek się dusi.
PO po wyborach parlamentarnych 2023:
Chodźcie lewaki, zrobimy koalicję. Jak w 2025 wygramy prezydenckie to przepchniemy wasze ustawy i chuj, wytrzymajcie.
2023-2025 "koalicja odbytwatelska"
Rozłamy, spiny, nawet w debatach było widać, że im nie po drodze. Koalicja w sumie od utworzenia wisi na włosku, już kilka miesięcy przed wyborami prezydenckimi głowy partii koalicyjnych przestają się spotykać (a raczej to Tusk olewa Biejat, Zandberga, i Hołownie którzy o to płaczą publicznie.)
2025 koalicja przegrywa wybory. A brak prezydenta równy jest z brakiem szans na przepchanie swoich pomysłów.
Czy czy obecna koalicja rządząca ma szansę na przetrwanie w stagnacji czy będą szukać możliwości rozłamu lub dążenia do przyspieszonych wyborów parlamentarnych?
Zapraszam do dyskusji, Rafałek się dusi.