W całym tym cyrku zastanawia mnie, jak w okresie od teraz do wyborów parlamentarnych ustawią się media i krzykacze partyjni?
Bo nie jestem w stanie zrozumieć jednej rzeczy, trochę się naopowiadam:
1. Populacja jest spolaryzowana? Tak.
2. Granie na większą polaryzację, cementowanie betonu i zmobilizowanie niezdecydowanych działa? No nie działa, wynik jest 50:50.
3. Granie na przekonanie wyborców rywala działa? No nie wiadomo, nikt nie próbował.
W najbliższym czasie na pewno będzie incydent kałowy, ale umówmy się - gdyby Trzaskowski wygrał o długość paznokcia to tak samo na JBZD byłby incydent. To jest nieuniknione, Lis z Koniem muszą sobie ulżyć.
Ale co potem? Co będą mieli do zaoferowania mieszkańcom polski powiatowej? Jak będą chcieli z wyborcami rozmawiać? Czy może nadal będą próbowali sprawdzonych niedziałających metod i wypominania wsi, że głupia?
Bo nie jestem w stanie zrozumieć jednej rzeczy, trochę się naopowiadam:
1. Populacja jest spolaryzowana? Tak.
2. Granie na większą polaryzację, cementowanie betonu i zmobilizowanie niezdecydowanych działa? No nie działa, wynik jest 50:50.
3. Granie na przekonanie wyborców rywala działa? No nie wiadomo, nikt nie próbował.
W najbliższym czasie na pewno będzie incydent kałowy, ale umówmy się - gdyby Trzaskowski wygrał o długość paznokcia to tak samo na JBZD byłby incydent. To jest nieuniknione, Lis z Koniem muszą sobie ulżyć.
Ale co potem? Co będą mieli do zaoferowania mieszkańcom polski powiatowej? Jak będą chcieli z wyborcami rozmawiać? Czy może nadal będą próbowali sprawdzonych niedziałających metod i wypominania wsi, że głupia?