- „PRL-u rozdawano mieszkania”
- Skąd ludzie biorą historie? Codziennie w komentarzach, czy wywiadach mówią, że dawniej to było lepiej, bo każdy miał własne mieszkanie i nie musiał brać kredytu
- Czy oni żyli w jakimś alternatywnym wszechświecie?
- Po pierwsze: mieszkanie nie było twoje, tylko dostawałeś przydział
- Nie mogłeś go sprzedać czy wynająć
- Po drugie: czekałeś na nie od 5 do 15 lat
- Kolejki były ogromne
- Po trzecie: nie mogłeś go wyremontować
- Farby? Płytki? Kleje? Zapomnij
- Brakowało narzędzi i specjalistów
- Nie było Ikei czy Castoramy
- Po czwarte: singiel czy bezdzietna para miała minimalne szanse na otrzymanie mieszkania
- Co najwyżej dostawali mieszkanie współdzielone z nieznajomymi
- Wszystkie wyżej wymienione punkty można było pominąć mając znajomości, dając łapówki, będąc
górnikiem/żołnierze/ZOMOwcem czy należąc do PZPR
- PRL nie rozdawał mieszkań – rozdawał złudzenia i kartki na mięso
- Skąd ludzie biorą historie? Codziennie w komentarzach, czy wywiadach mówią, że dawniej to było lepiej, bo każdy miał własne mieszkanie i nie musiał brać kredytu
- Czy oni żyli w jakimś alternatywnym wszechświecie?
- Po pierwsze: mieszkanie nie było twoje, tylko dostawałeś przydział
- Nie mogłeś go sprzedać czy wynająć
- Po drugie: czekałeś na nie od 5 do 15 lat
- Kolejki były ogromne
- Po trzecie: nie mogłeś go wyremontować
- Farby? Płytki? Kleje? Zapomnij
- Brakowało narzędzi i specjalistów
- Nie było Ikei czy Castoramy
- Po czwarte: singiel czy bezdzietna para miała minimalne szanse na otrzymanie mieszkania
- Co najwyżej dostawali mieszkanie współdzielone z nieznajomymi
- Wszystkie wyżej wymienione punkty można było pominąć mając znajomości, dając łapówki, będąc
górnikiem/żołnierze/ZOMOwcem czy należąc do PZPR
- PRL nie rozdawał mieszkań – rozdawał złudzenia i kartki na mięso