16
I tak oto minął kolejny dzień, bez trudu i liku nie zmała.

Droga jest trudna, ale kroczyć trzeba dalej, ciężar uwagi sam sie nie zniweluje.

Owce blądzące już w chlewie się pasą, spokojnie na dachu pod miedzą.

A jutro znowu walka, straceńców ogrom przybywa.

Słońce wzejdzie i bratnią duszę osmali.

Nie pójdziem do nieba.

0.32510805130005