13
Idąc dalej tym tropem docieramy do miejsca, gdzie zdziczenie uznawane jest za normę. Tylko smród rzucanego mięsa i roje wściekłych much. Oaza wolności stała się stęchłym bagnem. A dookoła nadzy troglodyci z patykami udającymi włócznie. Chrząkają, defekują i onanizują się. Taki to jest obecnie obraz patologii, która się tutaj zalęgła. Ale pamiętajcie, Rzym też upadł.
0.068296909332275