4
A gdyby tak założyć partię polityczną i zapodawać Korwina do kwadratu w kwestii niewiedzy austriackiego impresjonisty w kwestii ostatecznego rozwiązania kwestii istot opisywanych w Starym Testamencie?
Chodzi mnie przykładowo o szerzenie opinii, że owy malarz napisał pacyfistyczne dzieło "Kein Kampf", ale został przez długonosego wydawcę oszukany i całość została bezczelnie przeinaczona przez owych ludzi, którzy sami zaplanowali depopulację swoich celem zagarnięcia ich majątków?
Taki "New World Order v0.1"...
Myślicie, że z takim programem artystycznym (bo nie politycznym) dałoby się narobić szumu, albo przyprawić kogoś o ból dupy? 
0.25154900550842