Luźne skojarzenie ze zrzutką na studenta co się dzielił notatkami.
Byłem w grupie nerdów. Obecności na wykładach na 80%. Do tego wymiana notatek więc każdy miał komplet.
Druga, równoległa grupa miała obecności ok 5% i zawsze mieli komplet notatek .
Jakim chujem? Ano potem wyszło że mieli laske nietrudnej cnoty która jednego ziomka z naszej grupy okręciła wokół palca.
Myślicie że gość był frajerem. Otóż nie. Zalał formę i jak się dowiedział to spierdolił za granicę.
Dzięki czemu zamiast kończyć fizykę na Uś, skończył ją na uniwersytecie maxa Plancka.
Jak wrócił do kraju już po wystąpieniu do UE to się okazało że zarabia konkret kasę . Ale laska nie ma go jak pozwać o alimenty bo wyszła za taksówkarza który dziecko przysposobił.
Pojebana akcja.
Byłem w grupie nerdów. Obecności na wykładach na 80%. Do tego wymiana notatek więc każdy miał komplet.
Druga, równoległa grupa miała obecności ok 5% i zawsze mieli komplet notatek .
Jakim chujem? Ano potem wyszło że mieli laske nietrudnej cnoty która jednego ziomka z naszej grupy okręciła wokół palca.
Myślicie że gość był frajerem. Otóż nie. Zalał formę i jak się dowiedział to spierdolił za granicę.
Dzięki czemu zamiast kończyć fizykę na Uś, skończył ją na uniwersytecie maxa Plancka.
Jak wrócił do kraju już po wystąpieniu do UE to się okazało że zarabia konkret kasę . Ale laska nie ma go jak pozwać o alimenty bo wyszła za taksówkarza który dziecko przysposobił.
Pojebana akcja.