20
Kumaj to, idę sobie spacerkiem po lesie, patrzę, a tu psa ktoś na smyczy zostawił przy drzewie. Odruch bezwarunkowy. Odwiązałem i zabrałem go do samochodu, całkowicie zmieniłem swoje plany i jedziemy prosto do weterynarza. Jest trochę wkurwiony, no ale może taka rasa. Trzymajcie kciuki, żeby był zdrowy. 
Uratowałem psa
0.25110101699829