Dyskusje ogólne
1 r
6
W skrócie:
Ostatni miesiąc spędziłem w Szczecinie. No... Żadna rewelacja... Ale udało mi się poznać niezwykłą osobę.
No dobra... Nie poznać, ale przywitać się na ulicy i podać rękę. Tylko na tyle było mnie stać, przy moim autyźmie. Większość z was pewnie nie kojarzy, ale jest to dość ważna persona, jeśli chodzi o polską muzykę electro.
Nie?
Nikt?
Marek...
Marek... B...
Nikt?!
No to może dam linka...
Ostatni miesiąc spędziłem w Szczecinie. No... Żadna rewelacja... Ale udało mi się poznać niezwykłą osobę.
No dobra... Nie poznać, ale przywitać się na ulicy i podać rękę. Tylko na tyle było mnie stać, przy moim autyźmie. Większość z was pewnie nie kojarzy, ale jest to dość ważna persona, jeśli chodzi o polską muzykę electro.
Nie?
Nikt?
Marek...
Marek... B...
Nikt?!
No to może dam linka...
I nie powiem - Pan Marek postarzał się strasznie... Ale i tak udało mi się go rozpoznać.
I tak jak o nim teraz pomyślałem - Tak uważam, że powinniśmy bardziej szanować naszych dziadków. Może wydają się nudni, może są już nie za bardzo żwawi, ale jak mój dziadek raz się mocno spił i opowiedział o tym, jak się napierdalał pod remizą i trzymał w garści gwoździe, żeby "mocniej tłuc", to jakoś inaczej na niego patrzę...
Zresztą drugi dziadek nie był gorszy:
W Gdańsku, na Stogach, jest taki "stary" mafiozo.
Pseudo: "Tygrys".
Kolo posiada prawie połowę plaży w tej dzielnicy, od groma ziemii i sklepów...
No i się wczoraj dowiedziałem, że to był ziomek mojego dziadka od kieliszka... Że razem łoili wódę aż miło, a moja babcia, wypierdalała Tygrysa z domu, ze szmatą, jak byli już najebani XDDD; Że to był najlepszy wujek mojej mamy, a mój ojciec został wywieziony do lasu i prawie został zakopany przez jego ludzi, jak raz się wydarł na moją matkę, bo się pokłócili przed ślubem.
A najgorsze jest to, że ja mam w pamięci jakieś przebłyski z tych sytuacji. XD
I teraz wyobraź sobie to:
- Jesteś gówniakiem
- Około 5-6 lat
- Siedzisz sobie w pokoju
- Bawisz się klockami, czy chuj wie czym, albo patrzysz w telewizor
- Dziadek wali wódę z jakimś panem
- W przedpokoju stoi jakiś inny pan
- Wielki jak szafa, cały ubrany na czarno
- Chcesz iść siku, ale się boisz, bo tam stoi jakiś wielki typo
- Chuj, raz się żyje... Idziesz...
- Wielki typ się na ciebie patrzy jakby chciał cię zabić
- Wchodzisz do łazienki
- Sikasz
- Myjesz ręce
- Otwierasz drzwi
- Ten typ cały czas tam stoi
- Boisz się wyjść
- Wołasz babcię
- Babcia pyta co się dzieje
- Pokazujesz na typa i mówisz, że się go boisz
- Babcia + Szmata w ręku = Wpierdol
- Jesteś świadkiem, jak twoja 70kg babcia przegania szmatą do podłogi typa, który mógłby przerzucać traktory...
- I mówi "Idź tam kurwa pod DŹWIAMI stój!! Poszedł!".
- Babcia ze wsi... To aż czuć respekt...
Z babcią się kurwa nie zadziera...
I tak jak o nim teraz pomyślałem - Tak uważam, że powinniśmy bardziej szanować naszych dziadków. Może wydają się nudni, może są już nie za bardzo żwawi, ale jak mój dziadek raz się mocno spił i opowiedział o tym, jak się napierdalał pod remizą i trzymał w garści gwoździe, żeby "mocniej tłuc", to jakoś inaczej na niego patrzę...
Zresztą drugi dziadek nie był gorszy:
W Gdańsku, na Stogach, jest taki "stary" mafiozo.
Pseudo: "Tygrys".
Kolo posiada prawie połowę plaży w tej dzielnicy, od groma ziemii i sklepów...
No i się wczoraj dowiedziałem, że to był ziomek mojego dziadka od kieliszka... Że razem łoili wódę aż miło, a moja babcia, wypierdalała Tygrysa z domu, ze szmatą, jak byli już najebani XDDD; Że to był najlepszy wujek mojej mamy, a mój ojciec został wywieziony do lasu i prawie został zakopany przez jego ludzi, jak raz się wydarł na moją matkę, bo się pokłócili przed ślubem.
A najgorsze jest to, że ja mam w pamięci jakieś przebłyski z tych sytuacji. XD
I teraz wyobraź sobie to:
- Jesteś gówniakiem
- Około 5-6 lat
- Siedzisz sobie w pokoju
- Bawisz się klockami, czy chuj wie czym, albo patrzysz w telewizor
- Dziadek wali wódę z jakimś panem
- W przedpokoju stoi jakiś inny pan
- Wielki jak szafa, cały ubrany na czarno
- Chcesz iść siku, ale się boisz, bo tam stoi jakiś wielki typo
- Chuj, raz się żyje... Idziesz...
- Wielki typ się na ciebie patrzy jakby chciał cię zabić
- Wchodzisz do łazienki
- Sikasz
- Myjesz ręce
- Otwierasz drzwi
- Ten typ cały czas tam stoi
- Boisz się wyjść
- Wołasz babcię
- Babcia pyta co się dzieje
- Pokazujesz na typa i mówisz, że się go boisz
- Babcia + Szmata w ręku = Wpierdol
- Jesteś świadkiem, jak twoja 70kg babcia przegania szmatą do podłogi typa, który mógłby przerzucać traktory...
- I mówi "Idź tam kurwa pod DŹWIAMI stój!! Poszedł!".
- Babcia ze wsi... To aż czuć respekt...
Z babcią się kurwa nie zadziera...