Tymczasem w Polsce:
> dzień dobry szanowny urzędzie skarbowy, chciałbym zapłacić podatek.
> Ile pan wpłaca?
> Nie no, na razie to nic. Chciałbym wiedzieć ile mam wam wpłacić.
> No ale my nie zajmujemy się wyliczeniem należności.
> Czyli nie powiecie mi, ile mam wam zapłacić?
> No nie.
> A co będzie jak wam zapłacę, ale błędnie?
> To wtedy popełni Pan oszustwo podatkowe.
> I skąd będziecie wiedzieć czy wam dobrze zapłaciłem?
> Bo my wyliczymy i sprawdzimy czy Pan dobrze zapłacił.
Kurtyna.
> dzień dobry szanowny urzędzie skarbowy, chciałbym zapłacić podatek.
> Ile pan wpłaca?
> Nie no, na razie to nic. Chciałbym wiedzieć ile mam wam wpłacić.
> No ale my nie zajmujemy się wyliczeniem należności.
> Czyli nie powiecie mi, ile mam wam zapłacić?
> No nie.
> A co będzie jak wam zapłacę, ale błędnie?
> To wtedy popełni Pan oszustwo podatkowe.
> I skąd będziecie wiedzieć czy wam dobrze zapłaciłem?
> Bo my wyliczymy i sprawdzimy czy Pan dobrze zapłacił.
Kurtyna.