Polityka
1 r
17
Okazało się, że jestem groźnym przestępcą, bo poiłem zwierzęta wodą z własnej studni.
Inspektorzy oszacowali zużycie wody na 45 m3 na dobę. Problem w tym, że zgodnie z przepisami rolnik nie może pobierać więcej niż 5 m3 dziennie bez specjalnego pozwolenia.
– To był absurd! Nie mogłem brać więcej niż 15–18 m3. Ale to i tak niczego nie zmieniło! To którą część świnek miałem zostawić bez wody? Na wodociąg nie mogłem liczyć, bo w moich kranach nie ma wystarczającego ciśnienia!
Przez lata jego gospodarstwo było regularnie kontrolowane. Przewijało się przez nie wielu specjalistów, doradców, kontrolerów.
– Nikt mi nie zwrócił uwagi na to, że nie mogę pobrać z własnej studni tyle wody, ile potrzebuję! Przecież ja nie marnuję tej wody!
Zamiast informacji, dostał pismo z decyzją o karze. I to nie byle jakiej. Urzędnicy naliczyli mu opłaty za wiele lat wstecz – wraz z odsetkami. To ponad 100 tys. zł.
Zarzecki natychmiast wystąpił o stosowne pozwolenie. Szybko jednak okazało się, że sama procedura trwa... ponad dwa lata. A do tego czasu – mimo złożonych dokumentów – nadal musi płacić karne stawki.
Inspektorzy oszacowali zużycie wody na 45 m3 na dobę. Problem w tym, że zgodnie z przepisami rolnik nie może pobierać więcej niż 5 m3 dziennie bez specjalnego pozwolenia.
– To był absurd! Nie mogłem brać więcej niż 15–18 m3. Ale to i tak niczego nie zmieniło! To którą część świnek miałem zostawić bez wody? Na wodociąg nie mogłem liczyć, bo w moich kranach nie ma wystarczającego ciśnienia!
Przez lata jego gospodarstwo było regularnie kontrolowane. Przewijało się przez nie wielu specjalistów, doradców, kontrolerów.
– Nikt mi nie zwrócił uwagi na to, że nie mogę pobrać z własnej studni tyle wody, ile potrzebuję! Przecież ja nie marnuję tej wody!
Zamiast informacji, dostał pismo z decyzją o karze. I to nie byle jakiej. Urzędnicy naliczyli mu opłaty za wiele lat wstecz – wraz z odsetkami. To ponad 100 tys. zł.
Zarzecki natychmiast wystąpił o stosowne pozwolenie. Szybko jednak okazało się, że sama procedura trwa... ponad dwa lata. A do tego czasu – mimo złożonych dokumentów – nadal musi płacić karne stawki.