19
Takiego oto sympatycznego jegomościa spotkałem dziś na ogródku. Podlot mazurka. Nie, nie tego z kanału zero. Urwipołeć miał farta, że nie skończył rozciapkany przez koła samochodu, bo na betonowym podjeździe był niewidoczny. Po przetransportowaniu na trawę zostawiłem go w spokoju.
Tymczasem wypierdalam jako i wy wypierdalajcie :D
Tymczasem wypierdalam jako i wy wypierdalajcie :D