32
Z jednej z moich ostatnich wrzutek oraz z zalewu postów z serii "gdzie można obejrzeć X za darmo" wywnioskowałem, że kupa z was dzieciaki nie ma pojęcia jak piracić.
Mnóstwo łyknęło też żydowską propadandę, że zaraz was złapią jak nie zapłacicie szekli żydom z hollywoodu, że piracenie gier jest złe bo twórcy (tak, ci sami twórcy zalewający was czarnymi lesbijkami i niebinarnymo osobo bohaterymowamo gier) musza dostać wasze szekle. A kupa z was w dupie była i gówno widziała boście jeszcze gołowąsi, więc dziadek wam pokaże co i jak
Mnóstwo łyknęło też żydowską propadandę, że zaraz was złapią jak nie zapłacicie szekli żydom z hollywoodu, że piracenie gier jest złe bo twórcy (tak, ci sami twórcy zalewający was czarnymi lesbijkami i niebinarnymo osobo bohaterymowamo gier) musza dostać wasze szekle. A kupa z was w dupie była i gówno widziała boście jeszcze gołowąsi, więc dziadek wam pokaże co i jak
Kiedyś się używało napstera, osiołka, kazaa i tak dalej. Torrentów. Zajebista rzecz, półlegalna (nikt poza pierwszym seederem nie wysyła nikomu całego pliku a tylko randomowe części, które same w sobie nie są do niczego przydatne i nie stanowią materiału nielegalnego z punktu widzenia praw autorskich. (w każdym razie kiedyś tak było). Klient (program do ściągania) łączy te części na kompie użytwkownika dopiero. Było fajnie i w miare bezpiecznie póki nie zaczęto wpierdalać kupy wirusów wszędzie i oczywiście póki twórcy nie wpadli na pomysł, że też wejdą sobie na takie torrentownie czy osiołki i sprawdzą IP ludzi którzy się dzielą spiraconymi treściami, a potem zaczną im wysyłać groźne listy.
Wtedy weszły na pełnej kurwie strony warezowe jak forum peb.pl
na forum publikowano linki do plików hostowanych na rapidshare, megaupload i tak dalej - i jak ktoś miał tam płatne konto to mógł bardzo szybko ściągnąc sobie co chciał nie ryzykując czytania żydowskich lamentów w poczcie, nie musiał się przejmować czy plik ma seedy i tak dalej. Wygoda w chuj. Niestety żydom się nie podobało i pozamykali stronki warezowe jak i strony hostujące pliki. Mnóstwo materiałów przepadło na zawsze.
A teraz mała retrospekcja. Co to jest UseNet?
Wtedy weszły na pełnej kurwie strony warezowe jak forum peb.pl
na forum publikowano linki do plików hostowanych na rapidshare, megaupload i tak dalej - i jak ktoś miał tam płatne konto to mógł bardzo szybko ściągnąc sobie co chciał nie ryzykując czytania żydowskich lamentów w poczcie, nie musiał się przejmować czy plik ma seedy i tak dalej. Wygoda w chuj. Niestety żydom się nie podobało i pozamykali stronki warezowe jak i strony hostujące pliki. Mnóstwo materiałów przepadło na zawsze.
A teraz mała retrospekcja. Co to jest UseNet?
Usenet to starożytna sieć dyskusyjna z zarania dziejów netu. Coś jakby forum dla nerdów z lat 80tych. O usenecie mógłbym pisać godzinami, o replikacji, o serwerach, o tym jaki jest boski, ale do rzeczy. Ktoś w końcu wpadł na pomysł, że skoro do postów w usenecie można wrzucać załączniki, to może by załączać całe filmy, książki, pornole, gry i cokolwiek się da.
Tak też uczynił.
Tak też uczynił.
TL:DR
Dzisiaj usenet jest pełen pirackich treści. Ściąga się je przez tzw pliki nzb, które w czeczywistości są analogiczne do plików torrent. Zawierają adresy tych wyżej wspomnianych załączników, ich liczbę i to jak je połączyć do kupy w waszą ulubioną galerię zagrzybiałych st00pek czy co tam chcecie.
Świetnie, ale jak się do tego bogactwa dobrać?
Po pierwsze, od razu muszę to zaznaczyć, za darmo może być, ale chujowo. Ale może być. Dobra, do rzeczy.
Potrzebujesz trzech komponentów:
1. Konta na usenecie.
2. Konta na jakimś indexerze
3. Klienta (programu do ściągania)
Dzisiaj usenet jest pełen pirackich treści. Ściąga się je przez tzw pliki nzb, które w czeczywistości są analogiczne do plików torrent. Zawierają adresy tych wyżej wspomnianych załączników, ich liczbę i to jak je połączyć do kupy w waszą ulubioną galerię zagrzybiałych st00pek czy co tam chcecie.
Świetnie, ale jak się do tego bogactwa dobrać?
Po pierwsze, od razu muszę to zaznaczyć, za darmo może być, ale chujowo. Ale może być. Dobra, do rzeczy.
Potrzebujesz trzech komponentów:
1. Konta na usenecie.
2. Konta na jakimś indexerze
3. Klienta (programu do ściągania)