95
Wczoraj wracając A4 mam takie spostrzeżenia.
Prawym pasem jeżdżą ciężarówki i wszystkie "elektryki". Jedna tesla jechała poniżej 100km|h gdy lewym pasem latały stare passaty i inne muzea techniki z prędkościami conajmniej  imponującymi.
Może jest tu jakiś użytkownik elektryka i odpowie na pytanie o huj tu chodzi? 
Te auta w codziennym życiu są tak paranoicznie bezsensu i nie macie ładowarek w domu? 
Nie ładujecie w tygodniu i na autostrady wyjeżdżacie z zasięgiem 50%? 
Serio zastanawia mnie to bo nagonka na spalinowki jest konkretna a życie pokazuje że użytkowanie elektryka wiąże się z wątpliwą przyjemnością?
0.063045024871826